Przejdź do treści
Czytanie

W podziękowaniu

Pamięć
Październik dywanem żółtych liści rozkłada mi jesień pod stopami Cichy stukot i ciepła czerwień to ja, w granacie i czerni Gdzieś tam rudzielec z orzeszkiem w dłoni Gryzie, drapie, kopie i przyklepuje, na lepsze czasy zachowując to co dobre Jeszcze resztki zieleni na niebie, jeszcze się złoci potok słońcem, a już mgłą wieczór otula i pełnia tak wielka, kolory gwiazd, jak zawsze zbyt małych obsypany srebrem nieboskłon, tylko tu taki, u mnie. Nie myśl, nie patrz, żyj. Tylko w oddali zanuć to imię, powtarzane raz po raz, między tandami, zostań w tej chwili. Bądź mym wspomnieniem, zgaszonym, jak świeczka do snu. Nie widzisz mnie, w zmierzchu schowałam swą miłość bez granic, karminem ust skryłam jeden kryształek łzy. Będę tu czekać, wraz z wiosny przypływami, Między świtem a jasnym porankiem Tu gdzie nie stoję ja, nie stoisz ty, tylko w tym jednym miejscu, gdzie kiedyś byliśmy my.
100 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 16 lat temu
Się zapowiada. Liryzm należy dawkować subtelnie, a nie tak brutalnie, do twardego rzygu (za Witkacym, gdyby ktoś kwestionował ortograficzną poprawność. Na tym portalu Autor zasłużył na plus.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie