Przejdź do treści
Czytanie

=============

w blednących odcieniach na więdnącej blaszce potrącany chłodem ściszany w oddechu spływa w mgle bezwolnej w łupinę dębową samotny liść dębu z korony zwichrzonej w wstrząsającym drżeniu przed bliskością ziemi ukradkiem przebłysku wnika w kształt orzecha w której rozpieniony głębią pnia hyzopu barwi w sobie zieleń kroplówkami rosy
81 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
te kroplówki rosy, mnie tu znowu przygnały
41 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie