Przejdź do treści

=============

w blednących odcieniach na więdnącej blaszce potrącany chłodem ściszany w oddechu spływa w mgle bezwolnej w łupinę dębową samotny liść dębu z korony zwichrzonej w wstrząsającym drżeniu przed bliskością ziemi ukradkiem przebłysku wnika w kształt orzecha w której rozpieniony głębią pnia hyzopu barwi w sobie zieleń kroplówkami rosy
60 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
te kroplówki rosy, mnie tu znowu przygnały

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie