Przejdź do treści
Czytanie

W pociągu

Miłosne
Znów Ty przeklęta, paskudna codzienna, namiętna Miłości! A ja znów upadnę, bo wznoszę się znieczulony bólem Twojego brzemienia. Miłości! Ja szukam Twych oczu w obojętnych powiekach. Ułamków spojrzeń, inicjałów Twego żaru na spodzie mej duszy. I szalony, gnany wichrem przebiegłym tonę w zalewie codziennej rozpaczy. Wołam ratunku, by jak rozbitek poczuć na twarzy Twój niepewny poranek.
77 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lady Ann 15 lat temu
Przeczytałam tylko trzy pierwsze wersy i kupuję ;p;p
Moonsee 15 lat temu
Poziomem ten tekst odstaje od wielu innych na tym portalu. Rzeczywiście powtórzone 'miłości!' mógłbyś całkowicie usunąć z wiersza. I zrobiłabym coś z powtórzonym słowem 'codzienna'. Ogólnie na plus ;) Pozdrawiam.
JKZ007 15 lat temu
Nic dodać nic ująć , jak poprzedniczki.Dobry tekst.
Tomasz Halman 15 lat temu
Wyrzucam powieloną miłość. Twych zamieniam na Twoich, niepotrzebny archaizm.Pozostałą część kupuję.Pozdrawiam.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie