Prawda Boża
Świat jak świat,
pełen jest pogardy,
choć jest już od lat,
to wróg z niego twardy,
chwyty ma brudne,
nadzieje też złudne,
więc szanse z tego marne,
że głosi prawdę?
Zastanów się proszę,
też w sercu to noszę,
czy warto żyć w tym kłamie,
i być jak wystawione danie,
czy mieć te odpocznienie,
i żywe w Nim spełnienie,
to nie żaden zastaw albo propozycja,
lecz godna i sprawiedliwa droga życia,
wyrzuć te bałwany do wiecznego ognia,
bo jest już na to właściwa pora
pełen jest pogardy,
choć jest już od lat,
to wróg z niego twardy,
chwyty ma brudne,
nadzieje też złudne,
więc szanse z tego marne,
że głosi prawdę?
Zastanów się proszę,
też w sercu to noszę,
czy warto żyć w tym kłamie,
i być jak wystawione danie,
czy mieć te odpocznienie,
i żywe w Nim spełnienie,
to nie żaden zastaw albo propozycja,
lecz godna i sprawiedliwa droga życia,
wyrzuć te bałwany do wiecznego ognia,
bo jest już na to właściwa pora
0
0
5 odsłon