Przejdź do treści
Czytanie

Ochrona znów pod Bramą

Mroczne
Ochrona znów pod Bramą odźwierny daje znak płatności gwałtem instynktowną kombinacją rozdarł suknie i nogi swą zachłanną dominacją Korupcja ustawki na jeden raz naciskał tą sceną z dzieciństwa zagnieżdżona na slumsach: gdy ojciec zuchwale otępieńczym głodem jak rekin zrobił swej córce trumę jęcząc donośnie podczas pracy mozolnej na trierze Kołysał się schodząc do głębi po ziarno piasku A syn? Truchlał, padając z nóg tłamszony obcością wyolbrzymioną zbełtany przez wizję otępieńczą Nie przyszedł nie uratował nie wyciągnął pomocnej dłoni Został w miejscu patrząc w dal szukając ciepłych konturów w ciemności...
87 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

yeti 14 lat temu
trudno pojąć zamysł twórczy : o co tu chodzi? popraw to bo jest to czysty chaos nie wiersz. treściowo zbliżone jest to do bełkotu.
11 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie