Autorefleksja

Mógłbym Cię tulić we dnie i nocy srebrzystych kwieci

Gdy tak czule patrzę w Twe piękne oczka…

Których piękno onieśmiela mą duszę i poczynania na dnie serca zrodzone…

Dłonie Twe tak delikatne poruszają się jak we mgle szczęścia

W zachwycie spoglądam na włosy w niebiańskim różanym kolorze otarte…

Ich blask w świetle twarzy Twej mieni się paletą niewyobrażalnych snów…

Jak słodko tulisz się w namiętnym spojrzeniu

Ciało moje drży przy chwili pożądania i gorejących emocji

Nasze drogi w jednej poczęte prowadzą Nas ku rajskich bram pachnideł rozkoszy…

I gdy teraz spoglądam w Twe oczy rumienią się policzki me schowane w cieniu a Ty szepczesz mi do ucha melodię naszej miłości

Niech stanie ta chwila w której jesteśmy dla siebie wszystkim a potem ulotnijmy się jak dwa anioły w miłosnym zapomnieniu[…]

Zatopiony w Twych objęciach żyję niewiedzą o reszcie…to tak mało ważne…

Śmiech Twój jest dla mnie tajemną filozofią za którą o świcie tęsknię w bezmiarze…

A jednak w ciepłym spojrzeniu zrozumiałem że miłość nasza to kielich słodkiej trucizny[…] za którą przecież tak często płaczemy[…]
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

15 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie