Przejdź do treści

Do Rodziców...



Oni wyznaczyli pierwsze kroki moralnej drogi
Ku złemu światu przystroili sumienie w szlachciane zasady
Innymi słów oddali mądrość zdobytą
Radą i pouczeniem piastowali straż nade mną
Przemawiali tonem miłości w ciepłym duchu i uśmiechu
Dziecięcych słabości...
Od zawsze wzorcowe nakazy i wsparcie w potrzebie
Tak ich rysuje dziś ma pamięć której bogate obrazy
Utrwaliły ich złote starania trud i wysiłek
Jakże długiego wychowania...
Dla Was w podzięce serca łzy radości miłość tak wielka
Jak owoce Waszej pracy kształtowania mych
Wartościowych wyborów...
Każdy dobry gest silne wewnętrzne przekazy
I wiara głęboka z wyboru...
To Ich ciepły powiew ich zasłużone podziwy
I cierpliwość rodzicielskich dni...
O Was każde me wspomnienie budzi szacunku moc
Pragnienie powrotu rodzinnego domu
Tęsknota niezwyciężona i jedyna taka na świecie...
Na zawsze rozpalone szczęściem dzięki Wam moje serce
Dom spokojny melodyjnie wygrywający kolejne dni
Nie zapomnę jak wiele zrobiliście dla mnie
W tych młodzieńczych latach
Chciałbym dziś zaśpiewać Wam
Matko Ojcze Kocham Was...!
40 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

19 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie