Do Rodziców...

Oni wyznaczyli pierwsze kroki moralnej drogi

Ku złemu światu przystroili sumienie w szlachciane zasady

Innymi słów oddali mądrość zdobytą

Radą i pouczeniem piastowali straż nade mną

Przemawiali tonem miłości w ciepłym duchu i uśmiechu

Dziecięcych słabości...

Od zawsze wzorcowe nakazy i wsparcie w potrzebie

Tak ich rysuje dziś ma pamięć której bogate obrazy

Utrwaliły ich złote starania trud i wysiłek

Jakże długiego wychowania...

Dla Was w podzięce serca łzy radości miłość tak wielka

Jak owoce Waszej pracy kształtowania mych

Wartościowych wyborów...

Każdy dobry gest silne wewnętrzne przekazy

I wiara głęboka z wyboru...

To Ich ciepły powiew ich zasłużone podziwy

I cierpliwość rodzicielskich dni...

O Was każde me wspomnienie budzi szacunku moc

Pragnienie powrotu rodzinnego domu

Tęsknota niezwyciężona i jedyna taka na świecie...

Na zawsze rozpalone szczęściem dzięki Wam moje serce

Dom spokojny melodyjnie wygrywający kolejne dni

Nie zapomnę jak wiele zrobiliście dla mnie

W tych młodzieńczych latach

Chciałbym dziś zaśpiewać Wam

Matko Ojcze Kocham Was...!
0 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

15 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie