Przejdź do treści
Czytanie

Epitafium



Ile warte są chwile te uwieńczone łzami...
Kiedy czasu niedostatek już na wypowiedź tych słów
Droga z radości odknięta uśmiech z oczu wybywa
A szczęścia słodycz tej goryczy zasłoni milczeniem
O smutny nadchodzi ten czas tylko płomień ugasiły krople deszczu
Nie pozostało to ilekroć żałować aniżeli zapomnieć
Na skraju w ucieczce a myśli złej
Zatajam piekielne strumyki pozornych wartości
Poruszonej wspomnienia echem
Chcąc to dostrzegać przemija ma szansa ów sennych nadziei
Bezradność znów powala mnie z nóg
Wten patrze na sławiące kształty wyrytym na skalnym marmurze
Któż za życia dniem odsłoni piękne samotności dzieła
Gdy już Cie nie ma a świat biegu nie zmienia
Światłu uchodzą rajskie pamiętniki zatraconych obojętnością
O życia gniew rozterki na tle…[…]
Pokolenie nie zawróci już w tym kierunku
Nie nadążając na śladem postępu wielkiego…[…]
Lecz pamiętaj…[…]
To co musiałeś odkryć samodzielnie zostawia w twym umyśle ścieżkę
Którą w razie potrzeby możesz pójść jeszcze raz…[…]

101 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

29 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie