Gdyby wtedy...

Gdyby wtedy stanął czas...

Odpłynąłbym zabierając Ją w małej łódce

Po głębokim morzu

Ujrzał zachodzący dzień w ramionach mej Bogini

Tak daleko poniosłyby się nasze upojne chwile

Dając wiarę lepszego jutra...

Jednak Ty znikłaś z zasięgu mych ramion i wzroku

Nie dociera do mnie ten piękny głos

Dłonie nie trzymają się mego ciała

Nie odczuwam tej przyjemności...

Nie ustaję w żywych wspomnieniach

Tak bliskiej mi osoby

Otrzyj łzę na sercu i gorejący żal duszy

Chcę znów poczuć Twój oddech

Dotykać lśniących włosów doznać rozkoszy

Przy Twoim boku zapomnieć się choć na chwilę

W najsłodszym śnie...

Nie podniosę się bez Twoich oczu

I nie pójdę dalej

Szukam Cię w tęsknocie

I odczuwam tak wielką pustkę[...]

Gdyby wtedy stanął czas...[...[
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie