Psałterz
Kazań nań i świergoł zrzedza grań…
Wrzecie plutłszy po kryjomu...
I grzymałszy wrzask nastroju…
Wszak zagrzawszy w rzece strony
Zadruhnili ważeloty…
Kumcze kroczy żwawą ziemią…
Ukrzepiając żędzą niemą…
Żleści natreści i ości trzonem kłonem
Mierzej żeją i zlichrzonem…
Wrzecie plutłszy po kryjomu...
I grzymałszy wrzask nastroju…
Wszak zagrzawszy w rzece strony
Zadruhnili ważeloty…
Kumcze kroczy żwawą ziemią…
Ukrzepiając żędzą niemą…
Żleści natreści i ości trzonem kłonem
Mierzej żeją i zlichrzonem…
0
0
1 odsłon