Przejdź do treści

Samotny głaz


Przechodził tędy i milczał jak głaz
Na ścieżce przed nim ukłon zwiewnych chwil
I skruszone maski ludzkich prochów
Pytania w kroplach snu budzą się w deszczu
Ludzkie ręce w szczęściu jak kolce zostawiają ciche ślady
Każdy w sobie niesie zatopione dzieła
Jak wypukłe malowidła za ścianą płaczu
W pytaniu rodzą się sny nieznane i ciemne wieki…
Wymarłe szczątki przodkowych wojów
Prorocki śmiech uporczywie zaślepia sterowane życiem
Blade umysły…
Kręte obrazy zagadka we mgle
I niskie niebo chyli się ku nienawiści serc ludzkich…
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

63 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie