Przejdź do treści
Czytanie

Wieczorny poranek


Natenczas zawieruszone me zmysły i gorzkie rozterki na podziw tej nocy
Zejdziesz a jasnością przeobrazi się malownicza ta równina
A jeśliby o niej strudzonym wspomnienia snem zawołaj na granie tych chmur
Tu przez czasy i na serca tajemnic złociste powieki ku zejściu płyną
Od nieba aż po gwiezdnych słabości wygląda osłoda mej drogi
Snuje we dnie a nocą pogrążona myśl trudna i łzy smutku…[…]
Cóż w tym życia ominie złem wieczystej przestrogi w duszy tej zakątków
Przez kręte wody i spieszne ścieżki brnę w te nieznane zasługi
Pod osłoną cienia i lekkim podmuchu odkrycia łaski Twej odrzucam…
Owej zgasłości bądź tam przy słabości mej ocal nań krople bólu i podaj dłoń
Przebyta ta z marzeń i tysięcy słów obarczasz owoce mych snów
Noc zagasa już jak ostatnia tli się iskierka…[…]
Jednak w myślach wołasz głośno nieopodal potrzeby i przyszłości mej
Wbrew pragnieniom otwieram oczy widzę niejasność z przeciwka w oddali
Kiedyś tam dotrę…lecz wten czas po ciężkiej ciemności nocnej ulewie
Czekam na nastepne miłosne marzenie…[…]
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

25 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie