Zawróć dekadencie

Uduchowiony w grzechu świadomie zrywający z prawdą…

Czekasz o smutku podwalin nadzieii…

I nie doczekasz skrzepłych serc czystej wody od Słońca…

Bo przegrał niepotrzebnie Twój świat[…]

Jednak tam na dnie biała znamienna postać czatuje nad grobem którego kamień możesz zburzyć wpuki czas…

Spójrz na gorejące z nienawiści blade niebo

Zajrzyj na wysokościach w udręczone sedno…

Złotnicze arcydzieła tych urodzajnych świętych przemawiało przez wieki korzeniami sięgając waszych sumień błędnie nazywanych…

Wiarę gubisz w prawdzie zwiesz ją abstrakcją…

Szukaj cierpliwie właściwych słów matczynej miłości

Omiń wachlarz ludzkiej brzydoty…zostaw batalion wrogów

By pod koniec drogi niby bez wyjścia…na przekór

Błyskawicznie zawrócić[…]
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie