Wyzwanie (na nowy rok)

Przepaść za wami i te wielkie słowa nowego czasu

Z zamiarem przykrytą czarną oprawą

Już sama prawda ledwo dyszy i przewrotną drogę

Zasnuwa

Jak światem pędzą głosy zgubne fałsze przyszłości

Okryte stertą stłumionych wrażeń i sensacji

Teraz już odmienny los po w czasie kwitłym wnętrzu

Pozornej odmianie i natchnione postanki...

Połomne dni brak istotnych szczęścia rozniesień

Tak zamieniasz ten czas wyprawiasz sam siebie

Na powrotne szlaki zguby minionej porażki

Szukasz pytań z głębin świata tajemnic

I strzeżonych prawd odgórnych jak Twój świat

Nie wychodzi ten silny cel odważne kroki słabną

Wraz z wiatrem...

Upadasz w końcu i nie odnosisz nic[...]

W tym nowym pomroku uległych planów

Znów nie widać światła...

To twój przemoknięty papier i zmyta na nim wiara przednia...

Wszystko względnym jest czasem

Gdy życiem są nominalne twarze papierowe wartości

One to szczęście doczesne a wiara to wieczność

W Rok już inny Nowy pamiętaj...

Rzecz nie polega na zwykłym rachunku poprzednich dni

Lecz każdy dzień niech będzie serią wyrzeczeń

Udoskonalaniem duchowych spraw refleksją poważniejszą

Niż kiedyś...pochodną boskich promieni i czeluścią złych nawyków...

A przede wszystkim twoją wewnętrzną walką z miłości[...]
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

19 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie