Bezsilność

Stał na środku pola zbłąkanych

ludzi z martwymi oczami

martwym wobec nich

w pętli brudnych rąk



przeklęte pole obłąkania

chłonęło wspomnienia

tylko on z rumieńcem

na policzkach promieniał



wrodzona nienawiść krwi

prowadziła ku szarej ścianie

ich twarze

przybite do twardej tektury



upadli na błotnistą ziemię

przywiązani do zimnej rury

a w nogach poczuł ich bezwład

ciążący w ucieczce



"To koniec zakneblował moje usta".
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie