Stronice odkształceń

Podmuch z pomarszczonych ust

w kierunku marmurowej świecy

Nie stała samotnie w ciemności

ogrzewało ją pudełko wypalonych zapałek

Ubogie słownictwo zamilkło

pożarte czerwienią gniewnych policzków

pozostało owinąć się suknem wyobraźni

Odpowiedź pustki była pytaniem na pytanie

w sztucznych ramionach rozkoszy

na odkształconym tapczanie

każda wnęka to stronica radości

wijąc się ciałem z nabrzmiałymi piersiami

spełniając dzisiaj tylko pragnienie



Kiedyś nadchodzi dzień spłaty

samotnych ze swojego wyboru

lecz w zmienności upodlenie odchodzi

przestrach zjawia się w kapturze niższości

tylko słowa są dowodem wolności czynów

W smutnych stwierdzeniach skrzywionych ust

prawdziwym być tylko w stronicach odkształceń

potępionym w "wyjątkowych" oczach brązu



zniknąć zupełnie ukradkiem
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie