Echo mojego imienia

Mroczne
Okładka: Echo mojego imienia
Wygenerowano przez AI
Zima przykryła jezioro milczeniem
bielszym od światła.
Lód oddychał spokojem,
którego nigdy nie potrafiłem odnaleźć w sobie.
Szedłem powoli,
zostawiając ślady na zamarzniętym brzegu.
Nie oglądałem się za siebie,
bo przeszłość
i tak szła
wiernie obok mnie.

Nie było nikogo.
Tylko wiatr przenosił nad taflą
zimne wspomnienia.
Każdy krok przypominał mi,
że nawet cisza potrafi boleć.
Brzeg jeziora
wydawał się dłuższy
niż wszystkie drogi,
które przemierzyłem wcześniej.

Patrzyłem na horyzont,
gdzie niebo zlewało się z lodem.
Granice świata stawały się niewidoczne,
jakby wszystko, co znałem,
miało za chwilę rozpłynąć się w bieli.
Oddychałem powoli,
jakby każdy oddech
mógł zatrzymać
rozsypujące się myśli.

Przez całe swoje istnienie
uczyłem innych,
że po najdłuższej nocy zawsze przychodzi świt.
A jednak tej zimy
sam szukałem
choć jednego światła,
które odnalazłoby mnie,
zanim zdołam zapomnieć, kim jestem.

Nad jeziorem unosiło się ciężkie niebo.
A ja szedłem dalej, niosąc w sercu
mrok i nadzieję,
które od zawsze
uczyły się żyć obok siebie.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie