Dla Ciebie w półmroku

chciałbym być Twoim uśmiechem

co na Twej Twarzy gości

Chciałbym przychodzić do Ciebie często w gości

i śmiać się tak aż do rozpuku

tak do zerwania boków

tak do odpędzenia mroku

tak do łez co perłami są morski

mi tak bardzo cennymi

tak bardzo czystymi

bo kiedy się śmiejesz to tak

jakby był maj i wtedy się śmieje cały świat

i tak mi śmieszno i czuje się jak ptak

wtedy to i oczy Twoje się śmieją

i tak kuszą swoją zielenią

o ile to jest zielony bo zawsze kiedy mam sprawdzić

to błyszczą tak mocno jak leśne ognisko nocą

twarz Twoja rozpromieniona taka to Edyta zakręcona

szczęśliwa może sam Pan Bóg świadom co jej do głowy diabli nadadzą

choć jeśli da mi na siebie popatrzeć to wszystko pójdzie jak po maśle
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

12 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie