Dla Ciebie w półmroku
chciałbym być Twoim uśmiechem
co na Twej Twarzy gości
Chciałbym przychodzić do Ciebie często w gości
i śmiać się tak aż do rozpuku
tak do zerwania boków
tak do odpędzenia mroku
tak do łez co perłami są morski
mi tak bardzo cennymi
tak bardzo czystymi
bo kiedy się śmiejesz to tak
jakby był maj i wtedy się śmieje cały świat
i tak mi śmieszno i czuje się jak ptak
wtedy to i oczy Twoje się śmieją
i tak kuszą swoją zielenią
o ile to jest zielony bo zawsze kiedy mam sprawdzić
to błyszczą tak mocno jak leśne ognisko nocą
twarz Twoja rozpromieniona taka to Edyta zakręcona
szczęśliwa może sam Pan Bóg świadom co jej do głowy diabli nadadzą
choć jeśli da mi na siebie popatrzeć to wszystko pójdzie jak po maśle
co na Twej Twarzy gości
Chciałbym przychodzić do Ciebie często w gości
i śmiać się tak aż do rozpuku
tak do zerwania boków
tak do odpędzenia mroku
tak do łez co perłami są morski
mi tak bardzo cennymi
tak bardzo czystymi
bo kiedy się śmiejesz to tak
jakby był maj i wtedy się śmieje cały świat
i tak mi śmieszno i czuje się jak ptak
wtedy to i oczy Twoje się śmieją
i tak kuszą swoją zielenią
o ile to jest zielony bo zawsze kiedy mam sprawdzić
to błyszczą tak mocno jak leśne ognisko nocą
twarz Twoja rozpromieniona taka to Edyta zakręcona
szczęśliwa może sam Pan Bóg świadom co jej do głowy diabli nadadzą
choć jeśli da mi na siebie popatrzeć to wszystko pójdzie jak po maśle
0
0
1 odsłon