moja wędrówka

Chodzę pośród tłumu

osamotniony krętą drogą

choć mijam osoby

niema obok mnie nikogo

rozmowy tocząc milczę

śmiejąc się umieram

i patrząc nie dostrzegam

i w ciele swym zamieram

odradzam się na nowo

w przedziwnej swej postaci

i znowu ich spotykam

oni- pospolici tacy
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie