Przejdź do treści

Przepaść

Smutne
Lubią wbijać swe pazury w moje żyły i zostawiać ślady co zostaną jak rysy Ja te rany jeszcze nie raz będę drapał kiedy myśli zaczną swędzieć Kiedy wszystko zostawi mnie sobie samym i będę patrzył za lekiem a póki co więdne ogień gaśnie i zakładam pętle z tekstem Wyobraźnia lubi pomagać wznosić do góry a potem zrzuca i spadam od zawsze samotnie dryfuje na tratwach przez nie moja krew lodowata Ja jestem jak Maleńczuk sam a ona nie jest sama tam i będzie mi to skrzydła podcinać może odleciałem bo nie wiem czemu zaczynam biłbym do wszystkich z kałacha agresja emocje to wszystko tak bardzo głupie myślałem że siebie znam a teraz nie rozumiem wszystko głupie złudne chyba usnę z durniem głupkiem widzę się w lustrze Może jeszcze przed snem coś chlusne Zaleje na chwile dusze lukrem A rano otworzę oczy i zamknę się w sobie Widzę nawet same pozytywy przez negatyw Zrzędą byłem i jestem od zawsze stary Mimo wszystko całe życie ciszej głośniej myśl na bicie po dłuższym namyślę w tym świecie tylko na siebie licze może potrzebuje tego by się zmienić mówiąc ściślej Dziś patrzę na siebie i na to co jest na tle i kiedy zmądrzeje zobaczę sens nie wyjaśnionych znaczeń
45 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 7 lat temu
czasami nad przepaścią otwierają nam się oczy,zaczynamy coś rozumieć i widzieć jaśniej-podoba mi się ta swoboda z jaką wyrażasz myśli i mimo buntowniczego nastroju jest nadzieja na lepsze jutro:)pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie