**
za oknem liście
wiatr trąca bezszelestnie
sto traw przykrytych brudną pierzyną
tylko ja słyszałam dzwony
siedząc przy grzejniku w kaloszach
bujane wolą moich myśli
stałam się
tamtego dnia
gdy przyszła fałszywa jesień
wiatr trąca bezszelestnie
sto traw przykrytych brudną pierzyną
tylko ja słyszałam dzwony
siedząc przy grzejniku w kaloszach
bujane wolą moich myśli
stałam się
tamtego dnia
gdy przyszła fałszywa jesień
5
1
1 odsłon
fałszywą jesienią.chyba,że autorka woli pisać sobie a muzom