kiedy już mnie tu nie będzie znikną kwiatki z doniczek i łzy wyparują z poduszki wszystkie wspomnienia okażą się nieprawdziwe a nasze uśmiechnięte twarze poodwracasz do góry grzbietami nie minie dużo czasu aż upchniesz w...
Utwory
jesień to moja pora płodności może powinniśmy spróbować z mężem zamiast tego on marnuje potencjał a ja tworze dyrdymały których nikt nie czyta jesień to moja pora wiersze wychodzą ze mnie fontannami są przerażające...
mam cię pod skórą na zawsze jak wrzód czy inne zwyrodnienie po prostu tam jesteś przywykłam do tego jak do zapachu piwnicy w której lubię przebywać wonieje ale mnie nie czujesz istnieję choć straciłeś wiarę twoje paznok...
nie odnajduj przeznaczenia w przypadku a romantyzmu w zwyczajności skończysz przeciętnie w sprzyjających okolicznościach
miłość smakuje najlepiej z filiżanką kawy gdy księżyc skłania się za oknem a marzenia rozbuchają świeżym aromatem
Dlaczego nosimy rajtuzy? koronki są zabawniejsze nie są trwałe ale bardziej ekscytujące bywają romantyczne jak jedwabna pościel która zaraz zmieniamy nosimy koronki ale potem zakładamy rajtuzy nasze matki je noszą a wi...
Requiem dla snu butelka wina porcelanowe żaby i obrazki w telefonie. Zdjęcia twoje i kota. Szymborska miała rację nie można mu tego zrobić...
siny jak pępowina wije się po brzuchu niemłodym i pękatym zastygła krew pokrywa jej obrzmiałe ciało jest uparty i zachłanny - nie on jeden matko ziemio
na małe kawałeczki jak szklany kielich czy kryształowy żyrandol wspomnienie za wspomnieniem jutro za jutrem rozpada się jeśli nie do klęski może więc do szaleństwa to jedno dobrze wiedzieć ono mnie posiada jak ogar smu...
Mam cię pod skórą, na zawsze, jak wrzód, czy inne zwyrodnienie. Przywykłam do tego, jak do zapachu piwnicy, w której lubię przebywać. Czy będę jeszcze jak ta marchewka, którą karmiłeś mnie nim lód otulił nasze miejsca?...
Stawanie się, jest o wiele ciekawsze niż bycie. Fitzgerald twierdził, że należy stać się przed trzydziestką. Ale ile można kreślić o złamanym sercu i planach na przyszłość. Czy nie lepiej poczekać, aż dopadnie nas starość i...
gdzieś w głębi siebie zawsze cierpię nawet gdy jestem szczęśliwa bo nie umiem być szczęśliwa bez cierpienia
Rośnie jak guz w moim łonie małymi rączkami torując sobie drogę do ust w liliowym sztyfcie jesteś dawcą ale to ja zostanę matką cierpienia
wyjadasz (jak) rodzynki z wielkanocnej babki albo przesuwasz (jak) owoce jarzębiny między palcami łupiesz (niczym) orzechy upychając skorupki pod dywanem strzepujesz do popielnicy jakby były płatkami dmuchawca - węgiel duszy...
weszła do kuchni wyrzucając z siebie strumień nieistniejących słów słowa miały znaczenie upadła na podłogę rwąc dywan paznokciami płaskimi jak u niemowlęcia instynkt był celem odłożyłam łyżkę patrząc na fiole...
Nie płacz. wsłuchuje się przez ścianę, w niewinność. twoje istnienie tak kruche, zależne ode mnie, jak życie gąsiennicy. Śpij. winien jest ten, kto wynalazł świadomość. ból, który nadchodzi niespodziewany, znam go,...
spóźnia się - bez zaskoczenia. tkwimy w beznadziei. p o ł ą c z e n i e o d r o c z o n e - milion lat w mojej głowie. zbliżam się do krawędzi. - zapalimy? - nie, spodziewam się, że jeszcze przyjdzie pociąg.
kiedy odejdę z zielonym szkiełkiem pochowajcie mnie w żyznej ziemi kiedy zasnę jasnym światłem otulcie mnie zlęknioną ciemności kiedy umrę błądząc odnajdźcie mnie w tych wersach kiedy mnie już nie będzie
Czy kochać Cię tak, jak nienawidzić potrafię? Zamknęłam w puszce tamto ja. Popiół na drogę, łzy na żyrandolach, czarny stał się jedynym kolorem. Non, je ne regrette rien, lecz boje się, że jestem ze szkła.
niestrawność smakowitych złudzeń przypływ wokół mojej wyspy tonę morze podniosło się niespodziewanie diabli wzięli instruktaż pływania myślę opadło ze mnie piękno wzrok wyostrzył się żałośnie zaczęłam dryfować