Przejdź do treści

chmiel Maria Zientara

Egzystencjalne
Kiedym z zaświatów w jesieni próg wkroczył Drogę żwirową ciężkim butem depnąwszy Ciszę żem uchem wyłowił W żurawi się klangor zaszywszy Powiodły mnie ścieżki w parów nad Łyną Na jego stromizny, w trawy łożące Wyżej niż trzęsawisko z trzciną I tataraki pachnące Sparzony więdnącą pokrzywą Przy bzie dojrzałym i czarnym Spoglądam w wić chmielu z podziwem Swym okiem grzesznym i marnym Niegodzien daru Bożego posiąść Lecz jeszcze bardziej nim wzgardzić Już pierwszych szyszek dobywam Pachnących żywicznych skarbów Rzeka leniwie toczy swe wody Chłód słońca przez skórę wchodzi Zmrok zapadając przynagla robotę Szaruga kres życia myślom przywodzi Już worek pełen, latoś obrodził Warmińska odmiana Maria Zientara Złociste łuski niewolą zapach, Oto kajdany - a klucz piwowara Wracam pasieką, ul mijam za ulem, I zamysł w głowie się rodzi Goryczkę życia w roztwartej Zientarze Jakby się nieco złagodzi...
143 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lady Ann 8 lat temu
Temat dobry, do opracowania, ale po co ten patos?
leopard 2 8 lat temu
to jest
Świetne ;)
...
polecam
biały komes
jakby co ;))

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie