Białe Duchy

Dziecię wolności,

Ty naiwne i nieokiełznane,

zaufałeś im z pierwszym

ofiarowanym kolorowym szkiełkiem.


A Oni przyszli i rozgrabili

twą ojcowiznę,

ziemię przodków,

wymordowali rodzinę,

zgwałcili żonę.

Pozostałych zniewolili

niczym zwierzęta w zoo.


Żyłeś przecież nikomu nie zawadzając,

w symbiozie z naturą.

Nie pojmowałeś jak można walczyć

o coś co jest wspólne,

nie znałeś własności ani bogactwa,

nie rozumiałeś jak można

krzywdzić swoich braci.


Tamtego dnia, twoja skóra

lśniła zalana potem

i krwią beznadziejnej walki.

Wszystko się zmieniło

gdy przyszli Oni -

Białe Duchy.
2 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

21 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie