Przejdź do treści

To by było coś!

Miałam na sobie najwyższe szpilki, a i tak czułam się malutka, szarpiąc zębami ostatnią, niewygryzioną do krwi skórkę na palcu lewej ręki. Inni też się stresowali, ale mieli droższe ciuchy, ładniejsze tytuły i obszerniejsze plecy. Powtarzałam sobie – to bez znaczenia, to moja chwila. Drzwi się otworzyły. Stres przybrał na sile, nogi dygotały na piętnastocentymetrowym obcasie. Myślałam, że upadnę na twarz. Przesadny gest. –Zaśmiałam się w duszy. Przestąpiłam próg. Własne zachowanie rozczarowało mnie jeszcze bardziej, niż wykładzina dywanowa. A przecież ćwiczyłam to, w domu przed lustrem od miesięcy. I pięć minut temu z kamerdynerem. Idiotka. - zganiłam się, odrywając natarczywe spojrzenie od jej delikatnej twarzy. Dygnęłam, a raczej pokłoniłam się niczym Natalie Dormer przed Jonathanem Ryhs Mayers'em w Tudorach. Podniosłam wzrok, a ona wyciągnęła rękę. Uścisnęłam ją. To głupie, ale poczułam jak gdyby dotykał mnie Papież. Prawdziwy dotyk historii. Gestem zezwoliła mi usiąść, a ja taktownie odczekałam, aż zrobi to pierwsza. Żałowałam tylko, że nie wolno mi było prosić o pamiątkową fotkę. Zdjęcie z Królową, to by było coś!!
60 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
musisz tak się wygłupiać ???-- mnie też kiedyś papież we śnie dotknął wśród tłumu ludzi dotknął mojej głowy -- to był sen tylko--- nie wiadomo skąd się wziął i po co ?
Lady Ann 14 lat temu
Muszę się wygłupiać, bo lubię ;))) A propo twojego snu, może zostałaś wybrana, albo poprostu chciałaś czuć się doceniona ;p
gizela1 14 lat temu
marzenia senne to tajemnica -- nie mam pojęcia jaką funkcję spełniają -- nikt tego nie wie
Lady Ann 14 lat temu
Marzenia senne to żadna tajemnica, polecam Freuda już we Wstępie do Psychoanalizy dość jasno tłumaczy zasady i ich symbolikę.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie