To by było coś!

Miałam na sobie najwyższe szpilki, a i tak czułam się malutka, szarpiąc zębami ostatnią, niewygryzioną do krwi skórkę na palcu lewej ręki.

Inni też się stresowali, ale mieli droższe ciuchy, ładniejsze tytuły i obszerniejsze plecy.

Powtarzałam sobie – to bez znaczenia, to moja chwila.

Drzwi się otworzyły.
Stres przybrał na sile, nogi dygotały na piętnastocentymetrowym obcasie. Myślałam, że upadnę na twarz.

Przesadny gest. –Zaśmiałam się w duszy.

Przestąpiłam próg.
Własne zachowanie rozczarowało mnie jeszcze bardziej, niż wykładzina dywanowa.

A przecież ćwiczyłam to, w domu przed lustrem od miesięcy. I pięć minut temu z kamerdynerem.

Idiotka. - zganiłam się, odrywając natarczywe spojrzenie od jej delikatnej twarzy.

Dygnęłam, a raczej pokłoniłam się niczym Natalie Dormer przed Jonathanem Ryhs Mayers'em w Tudorach.

Podniosłam wzrok, a ona wyciągnęła rękę.

Uścisnęłam ją.
To głupie, ale poczułam jak gdyby dotykał mnie Papież. Prawdziwy dotyk historii.

Gestem zezwoliła mi usiąść, a ja taktownie odczekałam, aż zrobi to pierwsza. Żałowałam tylko, że nie wolno mi było prosić o pamiątkową fotkę.

Zdjęcie z Królową, to by było coś!!
6 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
musisz tak się wygłupiać ???-- mnie też kiedyś papież we śnie dotknął wśród tłumu ludzi dotknął mojej głowy -- to był sen tylko--- nie wiadomo skąd się wziął i po co ?
Lady Ann 13 lat temu
Muszę się wygłupiać, bo lubię ;))) A propo twojego snu, może zostałaś wybrana, albo poprostu chciałaś czuć się doceniona ;p
gizela1 13 lat temu
marzenia senne to tajemnica -- nie mam pojęcia jaką funkcję spełniają -- nikt tego nie wie
Lady Ann 13 lat temu
Marzenia senne to żadna tajemnica, polecam Freuda już we Wstępie do Psychoanalizy dość jasno tłumaczy zasady i ich symbolikę.
14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie