Modlitwa II
Dziękuję Ci Panie
za błękit nieba
i szarość potoków.
Za to, że dane mi było
spotkać ludzi dobrych i uczynnych,
za zapach bzu.
Za biel sukni ślubnej,
której nigdy nie włożę.
Przepraszam Cię Boże za to,
że wrzuciłam S. w pokrzywy.
(to nie będzie poetyckie, ale muszę stwierdzić, że jej się należało)
Za to, że nie odwzajemniałam miłości,
choć zażywałam jej końskie dawki.
Za to, że nie dojadałam posiłków,
podczas gdy afrykańskie sieroty umierały
z głodu miłości i pragnienia chleba.
za to, że raniłam ludzi słowami jak żyletką.
Za wszystko.
Przepraszam.
Dziękuję.
Dobranoc!
za błękit nieba
i szarość potoków.
Za to, że dane mi było
spotkać ludzi dobrych i uczynnych,
za zapach bzu.
Za biel sukni ślubnej,
której nigdy nie włożę.
Przepraszam Cię Boże za to,
że wrzuciłam S. w pokrzywy.
(to nie będzie poetyckie, ale muszę stwierdzić, że jej się należało)
Za to, że nie odwzajemniałam miłości,
choć zażywałam jej końskie dawki.
Za to, że nie dojadałam posiłków,
podczas gdy afrykańskie sieroty umierały
z głodu miłości i pragnienia chleba.
za to, że raniłam ludzi słowami jak żyletką.
Za wszystko.
Przepraszam.
Dziękuję.
Dobranoc!
0
0
12 odsłon