Przejdź do treści

Kaskada

Melancholia
Wiele czasu minęło Zbyt wiele by móc myśleć o powrocie Tyleż szans zmarnowanych Tyle żywotów straconych... Szukam, szukam bez celu Próbuję... Przegrany z losem Lecz czego szukać? Dokąd zmierzać? Kogo o droge pytać? Niosę tyle pamiątek ze sobą Sam jestem jedną z nich Nikt mi nie powie która z dróg najlepsza Mówią, lecz tylko... Którędy. Zapomnieć o sensie drogi, O jej celu i kierunku Najsłodszy owoc. Czekam, obserwuje, rozważam Jak zawsze. Przez wieczność. Usypiam, śnię sen prawdziwy Wolny od rzeczywistości Uzupełniony o prawdę. Zwyciężam swoje pragnienia Ulegając im. Naznaczam się upadkiem By móc powstać. Odrodzić się z popiołów, Niczym szatan okiełznać samego siebie I żyć... Jak teraz.
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie