Przejdź do treści
Czytanie

_1_ Przebaczenie

Egzystencjalne
Nieboskłon ukląkł na ziemi A ziemia wydała najmarniejszy plon Człowiek wzniósł ręce ku górze ale tam nie było już nieba... Pan zagrzmiał gniewnie mocą tysięcy scalonych tajfunów i nastała cisza Człowiek zląkł się, runął na ziemię i zapłakał. Cisza trwała otulała całą nicość Człowiek szczerze żałował a Czas mijał... Wtem Pan wyciągnął do niego ręce. Nieboskłon wrócił na swoje miejsce Na ziemię przyszła kolorowa i pachnąca wiosna a Człowiek zatonął w MIŁOŚCI
66 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 12 lat temu
trochę naiwne,ale dziś niedziela, więc to słowo na niedzielę - niech się stanie:)
Livia 12 lat temu
Efora- dzięki :) JKZ007- taki miał być z założenia, prosty, naiwny, troszkę banalny... a jednak prawdziwy :)
DESSA 12 lat temu
wzniósł ręce ku górze
ale tam nie było już
nieba...
18 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie