Przejdź do treści

Jak w lustro na mnie nie patrz

Jak w lustro na mnie nie patrz, ujrzysz tylko siebie.
Z góry proszę mi wybacz, nie chcę zranić Ciebie.
Choć Ty swego odbicia, zda się szukasz wokół
i od Twego przybycia zmienił się mój pokój,

mam tylko jedno silne, pragnienie gorące...
Nie patrz teraz przymilnie, to nie chuci prące
ku szybkiemu zbliżeniu, wróć do chwil w ogrodzie
gdzie w majowym kwitnieniu rymy ku osłodzie

popłynęły w natchnieniu, naprędce szeptane.
Popatrzyłaś tak dziwnie... To było śpiewane?
Nie pamiętam - rzuciłem, trochę zawstydzony,
bo w Twym głosie wyczułem sarkazm zamierzony.

To prawda - stchórzyłem , chciałem być odbiciem.
Od dawna rymowałem, robiłem to skrycie...
Możesz zacząć od nowa, czy nasz czas stracony?
...po co szczera rozmowa... Czyż bym szukał żony?

Oniemiała w milczeniu, spojrzenie podnosi.
Blask w Jej oczach, choć w cieniu, mnie o Miłość prosi.
Ja Twe rymy namiętne dobrze pamiętałam
i czułam, że to Twoje - tylko udawałam!

Wiesz, nawet melodyjne, wszystko zapisałam...
I nie dawno studyjnie muzykę nagrałam!
Zechcesz teraz posłuchać, z płyty czy z pianina?
Mogę także zaśpiewać - Boże, co za mina...

02.04.2010
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie