bez smarowania

budzę się rano - widzę uśmiech
głodna miłości na śniadanie
chcę schrupać ciebie jak świeżą bułkę
bez smarowania
a kiedy czas trawię na pracy
oczy marzą by cię zobaczyć
chociaż na chwilę
jednak tęskniąc wciąż mam nadzieję
a mrużąc oczy czasem się śmieję
bo w wyobraźni wspólnie zasypiam
wiem po co żyję
8 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

czaja 14 lat temu
ello bardzo dobre jestem za yo
kasjana 14 lat temu
...lepiej ze smarowaniem, lepszy poślizg ha ha ha
Jacek Czajka 14 lat temu
Tak, Kasjana ma rację - zdecydowanie lepiej ze smarowaniem a wracając do tematu to Twój wiersz bardzo mi się podoba. Jest taki...śniadaniowy tzn. lekki, smaczny i pożywny :)
DARTANIAN 110 14 lat temu
Fajny taki z życiem:)
20 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie