Przejdź do treści

Ból złamanego skrzydła

Egzystencjalne
wolno odlatuję z krainy burz ze skrzydłem połamanym wznieść się ponad szczyty wzgórz pokrytych wiecznym lodem dźwigam na grzbiecie gruz bo zburzone zostały kolejne kurhany odlatuję do krainy dobrych muz tam wiatr nie wieje nigdy chłodem dla Aojde będę pisał hymny i peany teraz skrzydło tak boli straszliwie dolecieć muszę teraz sam gdzie pióra aniołów nawet leczą Talia ostatnie rany opatrzy a potem powrócę cało i szczęśliwie do chwil które w ukryciu mam tam gdzie je pokrył złoty kurz i Mneme przybędzie z odsieczą wtedy zapach ambrozji poczuję zdepczę na zawsze wszystkie myśli złe bo tak -tylko tak niech znaczy … a nie -tylko nie
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 4 lata temu
wolno odlatuję z krainy burz - ... -1 pkt.
Maciek.J 4 lata temu
panie ryty - a co jest nie tak w tym moim zacytowanym wersie ?

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie