Przejdź do treści
Czytanie

Mój szósty krzyżyk

O życiu
Kiedyś był liczbą za niewidzialną barierą niczym Chińskim murem i nie do przebicia odległy o miliony kilometrów jak gwiazda najdalsza w nieogarnionym wszechświecie porwać było cię trzeba jak piękną Europę niekoniecznie będąc śnieżnobiałym bykiem i zawrócić raz jeszcze do tego co już było do beztroskich chwil o niewinnym uśmiechu stu lat mi życzysz dzisiaj jak na przydechu kochasz mnie nadal wciąż z tą samą siłą tylko serce wrażliwsze z każdym dotykiem ostrożniej na ziemi stawiam każdą stopę zwierzam się tobie dzisiaj jakby w sekrecie jak pisklę co wypadło po burzy z gniazda bezradny patrzę w kalendarz z dni życia po raz kolejny dopiszę jeszcze jedno zero
82 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie