Przejdź do treści
Czytanie

Wiersz

Egzystencjalne
Urodził się podczas jakichś warsztatów z wiosną w sercu choć była to już zima poznał wtedy kolegów pośród poematów jedna miniatura na pewien czas go zatrzyma po licznych szlifach zmieniony nie do poznania tak bardzo był dumny wówczas z samego siebie miał tyle bowiem wtedy do przekazania choć ktoś inny był też w siódmym niebie aż dał ponieść się wszystkim zmysłom kiedy dopisywano doń kolejne dedykacje a potem wszystko jak bańka mydlana prysło skończyły się owacje gratulacje i recytacje i rozeszły się jego i kogoś kręte drogi ktoś inny był już gdzie indziej myślami być może w jakimś tomiku lub antologii zapełniał kartkę nowymi już słowami on pozostał samotny na blacie biurka między innymi poszarzałymi papierami jeden wierny kumpel kałamarz i dwa piórka wraz z koleżankami stalówkami nuciły mu kołysankę do wiecznego snu tak kończył swój żywot papierowy przez mało znanego autora napisany na pożółkłej kartce całkiem nie nowy nie przeczytasz tamtych słów tam i tu nie wstawi ich nikt na nowe strony to przez niewdzięcznych porzucony w chaosie świata zagubiony na zawsze zapomniany wiersz
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

17 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie