wiersz pisany chodnikiem

Wspomnienia
Okładka: wiersz pisany chodnikiem
Wygenerowano przez AI
w moich butach został warszawski pył
z marszałkowskiej
nie strzepuję go
bo wtedy bym zniknęła

na obcym niebie szukam iglicy
palec rysuje ją w chmurach
wiatr zdmuchuje
zanim skończę

wciąż słyszę jak nocą dyszy metro
przejeżdża mi przez sen
i wysiada
na stacji której nie ma

nie umiem zaparzyć milczenia
jakie kapało z kranu na żoliborzu
herbata smakuje obco
i stygnie za szybko

w dłoni trzymam kasztan z saskiego
już nie kiełkuje
ale ciąży
jak obietnica

warszawa siedzi w moich żebrach
czasem puka od środka
żebym przypomniała sobie
jak się
oddycha
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie