Przejdź do treści

Tak, to ten dzień...

O śmierci
Tak, to ten dzień Stoi na skraju lasu. Widze i czuje Jak wyczekuje swojej chwili By wyjść niespostrzeżony gdy tylko od niego głowę swoją obróce. I w pełnym słońcu stanie Tak bardzo realny Nieodwracalny Niechciany Jasny i ciężki A ja w sobie będę czuł noc Co będzie się rozpierała we mnie jak cedr rozłożysty I  kto będzie Moim świtaniem? Moim ptaków śpiewaniem? Gdy tęsknota za Tobą minąć nie będzie chciała?
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie