Po Herbertowsku

Pan Cogito często pochyla się nad mrowiskiem,

obserwuje kota goniącego swój własny ogon

niemądrą ćmę lecącą ku zatracie.

W takich chwilach Pan Cogito

uśmiecha się pobłażliwie

odczuwa swą ważność i wyższość

on-korona stworzenia!

A jednak czasem Pan Cogito

chciałby zamienić się z mrówką

wejść w skórę kota

zapomnieć,że jest Panem Cogito

zapomnieć,że w ogóle jest...
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online · Bieta, ibis49
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie