Przejdź do treści
Czytanie

*** (Jak słońce zza jesiennych gałęzi)

Miłosne
Jak słońce zza jesiennych gałęzi mienisz się do mnie tysiącem barw. Utkana z babiego lata łapiesz mnie w przelocie. Opadasz delikatnie liściem pełnym kolorów fantazji. Wczepiona w moje ramiona Otulasz ciepłym blaskiem. Na ostatniej zieleni trwa położymy ciała tęskniące za wiosną. Jabłko z rumieńcem da nam poznać smak grzechu. We mgle nie znajdziemy drogi- zostańmy tu więc. Póki nie zbudzi nas szron na policzku poranka.
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie