Przejdź do treści

W starym domu pod piecem na szczęście leży podkowa. W pajęczynę zapleciona, uwikłana w bezruch, w bezpiecznym miejscu. Dziecka rączki za krótkie - nie dosięgną, dorosłe już nie wierzą. I tylko kot zadowolony z polo…

Pąki nadziei rozkwitają na młodym drzewie. Wiatr walczy ze słońcem kto ustawi temperaturę. Miedzy nami nowe sieci oburzonych pająków, co próbują nas zatrzymać na chwilę śmiechu. Ptaki zaśpiewały Ci co od dawna dusi w…

Przychodzisz do mnie z nieba zrzucając błękit z ramion. Już bardziej grzeszna chowasz rumieńce za burzą loków prosząc o chwilę ciszy. Szybko chwytasz mnie by ukryć wstyd, że tego chcesz.

Wtargnęłaś błękitem w mój szary dzień. Nie pytałaś czy chcę. Bezczelnie zamyślona usiadłaś naprzeciw. Moje myśli pełne ciepła zaprosiły cię otwartością. Jesteś jedną z tych, które siedzą do późna i zostają. Nie k…

W niebieskim twe oczy skąpały szal i rękawiczki. Kolor nieba zstąpił nawet na czapkę. W autobusie usiadłaś na niebieskim. Nawet muzyka wynurzyła się z niebieskiego. Harmonię burzy biała kurtka.

Dzieci słońca spadają z sufitu na podłogę co rusz. Skuszone ciepłem przychodzą z mroku poczuć spełnienie. Im bliżej niego tym silniej działa grawitacja upadku. Z boską litością chwytam laczek- eutanazji robaczków…

36 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie