Przejdź do treści

Karykatura Diabła

O życiu
Siedzimy przy jednym stole - Pijemy do lustra, jakby to było torturą... Uśmiechamy się tak bardzo podobnie - Z własnej woli - stałem się jego karykaturą. Każdej nocy jest mi tak bardzo bliski, Dzielę się z nim nawet najmniejszą bzdura, Anioł Stróż zrezygnował z posługi, Gdyż stałem się diabła karykaturą. Bar się stał naszym wspólnym piekłem, Tam demony nie przesiadują przypadkiem. Diabły tańczą, gdzie duszyczki czyste zmęczone Bez Aniołów Stróżów - przysypiają nad ranem.
48 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie