Przejdź do treści

Pamiętny wieczór

O śmierci
To było tego wieczoru cośmy się wtedy zarobili w publicznych domach i klubach wstyd własny zgubili na koniec drogą whisky za życiowy utarg wypiliśmy młodzi i głupi byliśmy co się stało nie wiedzieliśmy Gdy już na hotel iść mieliśmy o prawdzie się dowiedzieliśmy od kumpla z miasta starego złodzieja samochodów zacnego jak nigdy o zmroku trzeźwy i nagle dziko pobudzony podbiegł do nas co tchu, zadyszany i oszołomiony Bo wtedy cośmy pili dwóch kumpli nam zabili za zarobek nasz i szczeniacki wybryk młodości zapłacili Antek student matematyki zawsze przez życie bity Wojtek kierowca zawodowy mąż mej siostry ukatrupiony Nic złego nie zrobili, tylko bandyci ich z nami pomylili bez namysłu wystrzelili za wschodnią granicę wybyli whisky i kurtyzany nas ocaliły tej nocy wolno puściły lecz kości zostały rzucone karty życia policzone Tydzień później na ich pogrzebach płakaliśmy białe kwiaty ze wstydem i współczuciem składaliśmy mnie siostra przeklęła a kumpla zabrała matka Hera mnie więzi więzienna cala a chłopaków grobowa ziemia Wybaczcie mi to co zrobiłem… i że życia nie doceniłem...
42 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
taki wieczór na lata będzie zapamiętany,życia na wolności nie doceniłeś,teraz dożywocie docenisz za głupiznę w:)
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie