II

Miłosne
Powoli kładę rękę na Jej kolanie, jest ciepłe.
Ona...Cokolwiek zawstydzona spogląda nieśmiało.
Mówi mi, że mam zabrać rękę,
choć w głębi duszy ma nadzieję, że jestem uparty.
Bo jestem...
Nagle cały ten wstyd znika,
i mimo, że Jej nie posłuchałem jest szczęśliwa.
Całuje mnie lekko w policzek,
niby przypadkiem, ale jednak.
Otulam Ją swoim ramieniem,
już nie jesteśmy obcy.
Znamy się...
Wiemy jak podejść siebie nawzajem.
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

11 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie