Dusza!

O życiu
Nie patrzę się w tył
Bo wszystko zbyt szare
Żeby przepuścić krzyk
I uwolnić pejzaże
Zdmuchnięty pył...
Znów zasłonił wasze twarze
Ale Mi niczego nie potrzeba
Bo pamięć do zdarzeń to nic.

W afekcie wstecznego Nieba
Musiałem mierzyć kroki
wgłąb rozbitych czaszek
Bo czasem poległa dusza
Doznaje zmartwychwstanie
I strzepuje dym ze skrzydeł
Wzbijając w obłoki
Wchodząc w nowy prąd
Jak w kolejny przypadek
Ile osiągnąć mogła ciałem
Jeśli dusza jest tak trudna
jak wdech piachu z wydm
poruszający powiewem
korale z liczydeł...
Napawając strachem
nawet starców w trumnach
W agonii znaków
głośnych jak ryk
Niedoścignionych co cierpkie
Jak wstyd z morałem
i ciężki krzyż wybawców
darzący nawet w urnach
W pogoni lepszych czasów
Godny, by iść
Wśród samotnych
po więcej upadków, żeby żyć
z każdym kolejnym spotkaniem
Manifestując oddanie
kochanków darzących
wspólny rytm
Gdy jesteśmy tylko czasem!
1 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
gdyby nie jarzębina
nikt by na różaniec nie wpadł
by jej krzyżyk doprawić
zwłaszcza że Bóg
i twoje w dłoniach
kosteczki uwzględni

zwłaszcza iż wiemy
Krzyż jest ciężki
nawet w różańcu
gdy ogniwo pęknie
a pęka z ludzkiej ręki

tak też jesteśmy czasem
jak i wiekowym nieprzerwalnym
wobec prawdy kłamstwo znieważając
nieprzerywalne tworząc ogniwo
nie pokazie a człowieka intuicji w):
Helen 7 lat temu
Ciekawy... ale troszkę przegadany:) gdyby było go mniej, gdyby był skompresowany trochę...
Słuszny komentarz ;)
22 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie