Przejdź do treści
Czytanie

Zobojętnienie

Miłosne
Spójrz na spojrzenia Nie masz odcięcia Na poprzecinanych ścieżkach Żywota u wrót uwielbienia A ja uwielbiam aż po grób gdy krzykniesz pierwsza Wywołując hałas na promieniach Słońca pobudzając kurz. Tak mały, nieistotny Tak wielka bez szczęścia A wzrok nieprzytomny jak trup. Zbyt mało wiary na choćby dotyk Dusza mi pęka z bezmiaru piękna Skóra zbyt miękka jak puch Zbyt chłodna...dla odrzuconych Życiowych dróg Żebym chwycił za dłonie i zrzucając ciężar, krzyknął Jestem twój!
96 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

36 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie