Anioł

Prowadzi mnie za rękę,

Odziany w białą sukienkę.

Dotyka mojej dłoni,

A potem odchodzi.



Zapala świece na mej drodze,

Gdy błądzę po nieznanym w trwodze.

Muska moje usta, gdy odchodzi

Pozostawia tylko wiatru powiew.



Utula do snu niesłyszalnym szeptem

Przykrywa spokojem, miłości ciepłem.

Na odchodnym szepcze "Kocham Cię",

I nigdy więcej nie powraca do mnie.
1 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

11 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie