Przejdź do treści

from sleeping room to open door

za chiny nie zrozumiem dżezzzzu - wyszeptałaś i raptem każde włókno zauroczenia prysło. już nie liczyły się studnie źrenic i mandarynkami pachnące włosy do pasa. jakbym momentalnie otrzeźwiał. ty przed chwilą jeszcze w księżycowym blasku, teraz po prostu byłaś blada aż prawie przeźroczysta. to pewnie anemia. źle się czujesz misiu? - zapytałaś, a ja tak pragnąc powiedzieć ci prawdę prosto w te pełne obietnicy oczka, nie znalazłem odwagi, więc skłamałem że to zła sałatka. szurałem stopami na trasie "sleeping room to open door" i zabrzmiało mi to jak memento w wersji charliego parkera, lecz nie zapytałem czym brzmię teraz dla ciebie. już nie byłem w twoim rytmie. proste to, niczym bezimienne disco polo.
65 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

annabell123 15 lat temu
Wrócę to wpiszę ci co myślę o tym tekscie. Nie jest zły, zaciekawia mnie takie podejście do poezji. Na pierwszy rzut oka to nie stosuj inwersji- swoje wysłużyły i dajmy im odpocząc. Banalne ''studnie źrenic'' - ja bym wyrzuciła. Reszta później - po porawkach moze być całkiem niezły wiersz..
B
berele 15 lat temu
Dobre :-))

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie