Przejdź do treści
Czytanie

NARODZINY - NOC DRUGA

Dworce błogosławią pociągi jak bezdomni chleb – świątynie bezdomnych otwarły już ramiona i przygarniają chłód nadciągającej Nocy Mistrzowie pożegnań wirtuozi rozstań – na splecione dłonie i sine usta czekamy jak na świt Dzień ma bez Ciebie tak niewiele sensu – Noc nie będzie mieć go wcale Czy już zawsze będę kochać tak nawet siwa i bezzębna potrzaskana jak upadły ptak Kiedy w szybie pochwycę swe odbicie w sine ramy popękanych warg które z nas się w drobny mak rozsypie które z nas? Myślałam, że wiem, czym jest Ciało: puść z więzów konia, poniesie cię tam gdzie roztrzaska się głupiec o śpiewne kopyta jego a wnętrzności wejdą w Ziemię a duszę uwięzi wzgórze z kości – myślałam, że wiem, czym jest Śmierć Chór anielski: "Czym była jasność drugiego dnia stworzenia skoro Słońce rozbłysło w dniu czwartym?"
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

47 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie