Przejdź do treści

NARODZINY - NOC DRUGA

Dworce błogosławią pociągi jak bezdomni chleb – świątynie bezdomnych otwarły już ramiona i przygarniają chłód nadciągającej Nocy Mistrzowie pożegnań wirtuozi rozstań – na splecione dłonie i sine usta czekamy jak na świt Dzień ma bez Ciebie tak niewiele sensu – Noc nie będzie mieć go wcale Czy już zawsze będę kochać tak nawet siwa i bezzębna potrzaskana jak upadły ptak Kiedy w szybie pochwycę swe odbicie w sine ramy popękanych warg które z nas się w drobny mak rozsypie które z nas? Myślałam, że wiem, czym jest Ciało: puść z więzów konia, poniesie cię tam gdzie roztrzaska się głupiec o śpiewne kopyta jego a wnętrzności wejdą w Ziemię a duszę uwięzi wzgórze z kości – myślałam, że wiem, czym jest Śmierć Chór anielski: "Czym była jasność drugiego dnia stworzenia skoro Słońce rozbłysło w dniu czwartym?"
41 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie