Marność świata
Ten świat stał się marny,
zatopił się w smutku,
horyzont jest czarny,
tłum krzyczy – ratunku!
Znów kogoś zabili,
lub ktoś sam się zabił,
do smutku zmusili,
żal świat znów obławił.
Ratują się winni,
niewinni poddają,
nie czują się inni,
bo im pomagają.
zatopił się w smutku,
horyzont jest czarny,
tłum krzyczy – ratunku!
Znów kogoś zabili,
lub ktoś sam się zabił,
do smutku zmusili,
żal świat znów obławił.
Ratują się winni,
niewinni poddają,
nie czują się inni,
bo im pomagają.
0
0
6 odsłon