Romeo i Julia Witrażem uwiecznieni
Puścił się w taniec ślepy poeta
Bo zagrzmiał orkiestry głos
Taka jest tańca tego zaleta
Że przywróci opętanemu wzrok
W takt muzyki biją złote dzwony
I w blasku księżyca wyją chyży wilcy
Wirtuoz na skrzypcach gra uniesiony
I nawet niemowa w ten czas nie zamilczy
Bo oto nieboskłon przybrał barwę złota
A w oczach kochanki Romeo ujrzał cud
Ona zawsze była i pozostanie młoda
I on zawsze będzie odczuwał na jej piękno głód
Witraż uwiecznił parę zatańczoną
W tangu płonącym ogniem ich dusz
I widział wilk jak w oceanach toną
I nie zatańczą nigdy razem już
Bo zagrzmiał orkiestry głos
Taka jest tańca tego zaleta
Że przywróci opętanemu wzrok
W takt muzyki biją złote dzwony
I w blasku księżyca wyją chyży wilcy
Wirtuoz na skrzypcach gra uniesiony
I nawet niemowa w ten czas nie zamilczy
Bo oto nieboskłon przybrał barwę złota
A w oczach kochanki Romeo ujrzał cud
Ona zawsze była i pozostanie młoda
I on zawsze będzie odczuwał na jej piękno głód
Witraż uwiecznił parę zatańczoną
W tangu płonącym ogniem ich dusz
I widział wilk jak w oceanach toną
I nie zatańczą nigdy razem już
0
0
6 odsłon