Przejdź do treści

kwiat niewinności

O sobie
Kiedyś nosiłam w sobie kwiat niewinności, którego pragnęłam zerwać z tobą w odpowiednim czasie... W jednym spojrzeniu zapragnęłam być matką naszych upragnionych dzieci, wychowując je u twego boku... Lecz ktoś inny go zerwał, więc przykryłam resztki śniegiem,nie wierząc, że będę potrafiła znów spojrzeć tobie w oczy... Uwierz,najdroższy, iż jedynie z tobą chciałam go w owoc najsłodszy przemienić... Myślami podarowałam niejeden raz marząc, by przynajmniej w sanch kosztować smak miłości i macierzyństwa,którego przecież od najmłodszych lat pragnęłam Lecz cóż pozostało z tych marzeń? Kwiat niewinności już dawno zerwany przez zgubny kwiat nieistniejącej miłości....
59 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

monicarose 13 lat temu
ale po co ty się tak męczysz i biegniesz bez odpoczynku ?

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie