Przejdź do treści
Czytanie

lustrzane odbicie

Smutne
za oknem szumi deszcz po skroni powolutku płynie słodko słona łza, a w lustrze czyjaś twarz w jej oczach ukryty strach czy to jeszcze ja? po łące hula wiatr, w nieznane rzuca nas pędziwiatrem płynący czas jakby jakiś superptak a w lustrze znów czyjaś zapłakana twarz... motyle zewsząd tańczą walca z magiczna tęczą swych delikatnych i pięknych jak tchnienie poranka barw, a w lustrze znów widać czyjąś okaleczoną twarz w oddali słychać śpiew i cichy szelest drzew, oddech życia wokół nas, a w lustrze słychać czyjś rozpaczliwy płacz
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie